Od zera do rewolwera

O broni palnej, pozwoleniach i strzelectwie - po ludzku i bez nadęcia

Krok 1: strzelecki klub sportowy

Mikołaj Bartnicki, 9 kwietnia 2019

Pistolety sportowe Pardini HP i Pardini SP

Zrób pierwszy krok ku własnej broni palnej: zapisz się do strzeleckiego klubu sportowego! Niestety, wybór właściwego klubu jest prosty tylko z pozoru. W obecnych dziadowskich realiach polskiego strzelectwa nic nie jest oczywiste, przez co łatwo o błędną decyzję.

Po co mi klub sportowy?

UoBiA art. 10 ust. 3 p. 3

Przynależność do sportowego klubu strzeleckiego jest warunkiem koniecznym uzyskania pozwolenia na broń do celów sportowych. Ustawa o Broni i Amunicji mówi o tym wprost. Oczywiście jest to durnowaty przepis, bo z przynależności do klubu nie wynika absolutnie nic ponad to, że opłaciłeś roczną składkę. A już na pewno nie wynika z tego cokolwiek, co mogłoby wskazywać, że nadajesz się na posiadacza broni palnej. Ale tak jak ostrzegałem we wpisie pod tytułem Pierwsze spotkanie z UoBiA, próżno doszukiwać się w naszym prawie logiki. Skupmy się jednak na różnych aspektach wyboru klubu, bo wybór ten bynajmniej nie jest trywialny. Oto na co trzeba zwrócić szczególną uwagę:

Licencja klubowa PZSS

PZSS to skrót od Polski Związek Strzelectwa Sportowego. Jest to strzelecki odpowiednik Polskiego Związku Piłki Nożnej, ze wszystkimi jego wadami i patologiami, ale za to z kilkudziesięciokrotnie mniejszym budżetem. Ot, taki administracyjny relikt poprzedniego ustroju politycznego; monopolista dający pracę wszelkiej maści działaczom, prezesom, kierownikom i komisjom. PZSS zrzesza strzelców sportowych, zarówno olimpijczyków jak i amatorów, za pośrednictwem klubów. Taki klub, aby mógł funkcjonować w ramach PZSS-u, musi uzyskać oficjalną licencję na swoją działalność. PZSS przydziela licencje klubowe na jeden rok. Po wygaśnięciu swojej licencji, klub musi wystąpić o jej przedłużenie na kolejny okres.

Z punktu widzenia zdobycia pozwolenia na broń, interesują nas wyłącznie kluby posiadające aktualną licencję klubową wydaną przez PZSS. Tylko należąc do licencjonowanego klubu, możesz ubiegać się o licencję zawodniczą, która jest niezbędna do uzyskania pozwolenia na broń sportową.

Licencja klubowa to nie to samo co licencja zawodnicza. To są dwa zupełnie różne dokumenty: pierwszy dla klubu, drugi dla człowieka.

Licencja klubowa może obejmować każdą z trzech dyscyplin strzelectwa: pistolet, karabin, strzelbę gładkolufową. Szukaj klubu, który posiada licencję na wszystkie trzy dyscypliny. Jeśli klub ma niepełną licencję, np. tylko na pistolet i karabin, ale bez strzelby, to takie samo ograniczenie będą miały twoje dokumenty sportowe, a co za tym idzie - także pozwolenie na broń. Nawet jeśli na dzień dzisiejszy nie planujesz strzelać z tej nieszczęsnej strzelby, to nigdy nie wiesz czego zapragniesz za dwa lata, a wówczas brak strzelby w pozwoleniu stanie się dotkliwy. Dlatego klub z niepełną licencją wybierz tylko w ostateczności.

Kluby na ogół chwalą się posiadaniem licencji PZSS-u na swoich stronach internetowych, w mediach społecznościowych, czy choćby wywieszając odpowiedni dokument w gablotce na strzelnicy. Jeśli jednak nie widzisz takiej informacji, to pytaj bez obaw! Nie daj sobie wcisnąć żadnych wymijających odpowiedzi w stylu: planujemy uzyskać licencję czy właśnie złożyliśmy podanie do PZSS-u. Żądaj konkretów, bo sprawa jest zero-jedynkowa: licencja klubowa jest albo jej nie ma. Tak samo żądaj jasnej informacji na temat zakresu klubowej licencji. Jeśli klub nie ma licencji PZSS-u lub udziela pokrętnych informacji na ten temat, to poszukaj innego klubu, bo ten jest dziadowski.

Strzelnica

Następną istotną sprawą do rozpoznania jest klubowa strzelnica. Może to cię zaskoczy, ale klub strzelecki może nie mieć strzelnicy. Tak jak istnieją linie lotnicze nieposiadające samolotów, korporacje taksówkarskie niemające ani jednej taksówki czy agencje kosmiczne bez wyrzutni rakiet - tak może istnieć klub strzelecki bez strzelnicy. Jeszcze pół biedy, gdy klub wynajmuje strzelnicę od jakiegoś innego podmiotu; ale są kluby, które nie mają nawet tego! Strzelnica to istotny element, dlatego przed wstąpieniem do danego klubu trzeba zebrać o niej jak najwięcej informacji. Oto podstawowy zestaw pytań, jakie warto zadać:

Ponownie, nie daj się zbić z tropu żadnymi niejasnymi informacjami. Odpowiedzi na powyższe pytania muszą być konkretne i rzeczowe. Jeśli np. usłyszysz, że strzelnica jest zawsze dla wszystkich dostępna, to natychmiast spytaj, czy w takim razie możesz przyjść na nią jutro o dziewiątej rano. Takie pytania pomocnicze pozwalają na wydobycie niewygodnych szczegółów, które zwykle są przemilczane.

Opłaty klubowe

Chyba nie ma w Polsce darmowych klubów strzeleckich. Przynależność do klubu wiąże się z koniecznością opłacania składki rocznej. Niektóre kluby, oprócz rocznych składek, wymagają też dodatkowej jednorazowej opłaty, tytułem wpisowego. W większości klubów, kwoty te mieszczą się w przedziale od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.

Z pewnością nie warto przepłacać, ale zawsze rozważ co w zamian za wpłacone pieniądze otrzymasz. Może w ramach drogiej składki są bezpłatne zajęcia z instruktorem? Albo chociaż swobodny dostęp do wygodnej strzelnicy? W niektórych klubach, kwota składki rocznej pokrywa też opłatę za przedłużenie licencji zawodniczej. Zrób bilans benefitów i kosztów, a potem podejmij racjonalną decyzję. Najtańszy klub niekoniecznie musi być najlepszym wyborem.

Dodatkowe warunki wstępne

Czasami ludzie tworzący klub sportowy, pragną uczynić z siebie rodzaj zamkniętej elity, dostępnej tylko dla wybranych. Stawiają więc dodatkowe warunki, takie jak rozmowa kwalifikacyjna, jakiś okres próbny zakończony głosowaniem zarządu, lub obowiązkowe szkolenie z obsługi broni (oczywiście dodatkowo płatne). Zdarza się też konieczność uzyskania rekomendacji od kogoś będącego już członkiem klubu, czyli od tak zwanej osoby wprowadzającej. Zupełnie jak w wolnomularskich lożach!

Wszystkie te kuriozalne obostrzenia są z gruntu bez sensu, nie wnoszą żadnej wartości dodanej i przed niczym nie zabezpieczają. Jedyną ich rolą jest pompowanie ego i portfeli ludzi zasiadających w zarządach takich klubów. Oczywiście nikomu nic do tego; każdy może w swoim klubie ustanowić takie reguły jakie uważa za stosowne. Ty zaś możesz wówczas wybrać inny klub, co w takiej sytuacji szczerze zalecam.

Zawody, treningi, pikniki strzeleckie

Klub to nie tylko wymagana ustawowo przynależność. Dobry klub organizuje też różne strzeleckie aktywności. Najbardziej oczywistymi imprezami są zawody sportowe. Co prawda możesz wystartować w zawodach zorganizowanych przez dowolny inny klub, ale zawsze lepiej jest mieć zawody na miejscu, zwłaszcza jeśli dla członków klubu przewidziana jest obniżka opłat startowych.

Dobrze jest też jeśli klub organizuje mniej lub bardziej oficjalne treningi. Jest to szczególnie ważne przed egzaminem na patent strzelecki; wtedy każda godzina ćwiczeń z bronią jest na wagę złota. Zwłaszcza, jeśli jest to lekcja pod okiem rzetelnego instruktora. Oczywiście instruktorzy też bywają różni. Ten zawód nie jest regulowany, więc instruktorem strzelectwa jest każdy kto się nim tytułuje. Dopytaj więc, czy instruktor to nie jest po prostu kolega, który dostał pozwolenie na broń rok wcześniej przed tobą.

Oficjalne uprawnienia instruktorskie nadane przez PZSS też nie gwarantują żadnego doświadczenia dydaktycznego. Takie uprawnienia może sobie wyrobić każda osoba prosto z ulicy, kwestia opłaty za stosowny kurs.

Trzecią aktywnością godną uwagi są tak zwane pikniki strzeleckie. Są to otwarte dla publiczności imprezy na strzelnicy, gdzie uczestnicy mogą postrzelać z różnych rodzajów broni. Rzecz jasna, strzelanie na pikniku odbywa się pod odpowiednią opieką i nadzorem. Takie pikniki zwykle są dedykowane ludziom z zewnątrz, mając na celu zachęcić ich do uprawiania strzelectwa. Sam jednak też możesz wziąć w nich udział, choćby po to, żeby wypróbować broń, której kupno rozważasz.

Organizowanie pikników dobrze świadczy o zaangażowaniu klubu w promowanie strzelectwa. Warto wspierać takie kluby swoim portfelem, płacąc składki roczne. Oczywiście tylko wtedy, gdy pikniki te nie są jedynie pretekstem do nabijania sobie kabzy, co można łatwo rozpoznać porównując koszt udziału w pikniku do rzeczywistych cen amunicji.

Kursy na dodatkowe uprawnienia

Porządny klub strzelecki organizuje też szkolenia i kursy umożliwiające zdobycie dodatkowych uprawnień ponad te niezbędne do uzyskania pozwolenia na broń. Mam tu na myśli uprawnienia prowadzącego strzelanie, licencję sędziego sportów strzeleckich oraz uprawnienia instruktora PZSS-u. O ile te dwa ostatnie raczej rzadko bywają niezbędne, to legitymację prowadzącego strzelanie zdecydowanie polecam wyrobić. Temat dodatkowych uprawnień jest szeroki, więc za jakiś czas napiszę dedykowany im artykuł.

Zanim więc dokonasz wyboru klubu, porównaj oferty także pod tym kątem. Czy takie kursy są organizowane? Jak często, kiedy jest najbliższy? Ile kosztują? Rzecz jasna możesz wspomniane uprawnienia robić w innych klubach, ale zawsze wygodniej mieć wszystko na miejscu.

Zapisałem się. Co dalej?

Dobra, znalazłeś odpowiedni klub, podpisałeś jakieś papiery, wpłaciłeś składkę, pocałowałeś pierścień na dłoni prezesa, może nawet dostałeś jakąś legitymację... Jakkolwiek to nie wyglądało - gratuluję, właśnie wykonałeś pierwszy krok do posiadania własnej broni palnej! O co teraz musisz zadbać?

Najważniejsze: klub ma obowiązek zgłosić twoje członkostwo do PZSS-u. To bardzo istotne, bo aby podejść do egzaminu na patent strzelecki, musisz być członkiem klubu co najmniej trzy miesiące (rozumiane jako 90 dni). Czas ten zaczyna się liczyć właśnie od momentu zarejestrowania cię w PZSS-esie. Zatem po raz któryś znów radzę: domagaj się dokładnej informacji czy i kiedy klub zgłosił twoje członkowstwo. Gdy ja wstępowałem do swojego klubu, panował tam zwyczaj zgłaszania nowych osób zbiorczo, raz w tygodniu. Taką obsuwę jeszcze można zaakceptować, ale nie ma najmniejszego powodu, żeby czekać dłużej.

Jeden z mniejszych wrocławskich klubów zainkasował niemałe wpisowe i składki roczne, ale nie zgłosił nowych członków do PZSS-u. Członkowie tego klubu dowiedzieli się o tym zaniedbaniu dopiero w dniu egzaminu na patent, gdy odmówiono im podejścia do tegoż.

Portal internetowy PZSS

Niedawno PZSS dostrzegł przeogromne możliwości jakie niesie istnienie ogólnoświatowej sieci komputerowej Internet. W 2018 roku władze PZSS-u postanowiły popchnąć związek w trwający już drugą dekadę XXI wiek. Utworzono portal internetowy, w którym każdy członek PZSS-u ma swój profil zawierający podstawowe dane osobowe oraz informacje na temat przynależności do klubu i posiadanych uprawnień strzeleckich. Przynajmniej teoretycznie.

W praktyce, portal ten przedstawia poziom pracy zaliczeniowej studentów drugiego roku jakiejś podrzędnej uczelni. I to raczej tych słabszych. Funkcjonalność jest uboga i pełna niedoróbek, zaś interfejs zupełnie nieintuicyjny. Dodawane na bieżąco funkcje wprowadzają też nowe błędy, których poprawki powodują kolejne błędy... Zupełnie jak w jakiejś polskiej korporacji IT. Całość robi wrażenie niezbyt przemyślanej prowizorki, owiniętej gumą od majtek i wzmocnionej drutem przyklejonym na wydłubany z nosa smark.

Z tego powodu nie podaję jakichś konkretnych instrukcji postępowania, bo najpewniej i tak zaraz staną się one nieaktualne. Zajrzyj pod adres https://portal.pzss.org.pl i zorientuj się na miejscu co na tym portalu można, a czego nie można.

Barwy klubowe

Regulamin zmiany barw klubowych PZSS-u § 6, 7 i 8

Dlaczego, z uporem pijaka trzymającego się nogi od stołu, wciąż podkreślam wagę wyboru klubu i konieczność prześwietlania najdrobniejszych szczegółów? Czy nie można po prostu zapisać się do innego klubu, jeśli ten pierwotnie wybrany okaże się być do dupy? Albo zapisać się do dwóch klubów, które będą się wzajemnie uzupełniać? Upraszczając: faktycznie nie można, a przynajmniej nie tak łatwo jakby się mogło wydawać.

Według regulaminu PZSS-u, wolno ci reprezentować tylko jeden klub sportowy. Na szczęście, zapisanie się do dwóch czy trzech klubów nie jest przestępstwem; ale dla PZSS-u wciąż będziesz zawodnikiem tego pierwszego klubu, do którego się zapisałeś. Co za tym idzie, tylko w tym pierwszym klubie będziesz mógł uzyskać licencję zawodniczą.

Jeszcze ciekawiej jest w kwestii zmiany przynależności klubowej. To zabrzmi absurdalnie, ale nie wolno ci zmienić klubu bez... pisemnej zgody klubu, który chcesz opuścić! Naprawdę, tak stanowi regulamin PZSS-u; co więcej, zasada ta jest ściśle przestrzegana! Na szczęście reguła ta nie obowiązuje podczas dwóch ostatnich miesięcy roku. W listopadzie i grudniu zgoda klubu, który opuszczasz, jest domniemana, więc nie musisz nikogo o nic prosić.

Na pierwszy rzut oka, przepisy te wydają się być bez sensu. Jednak ich wprowadzenie nastąpiło najprawdopodobniej z myślą o profesjonalnych zawodnikach kadry narodowej, których kształcenie sportowe kosztowało sporo wysiłku i pieniędzy. W jakimś stopniu zabezpieczają one interes klubu, na zasadzie: Zainwestowaliśmy tysiące złotych w twoje wyszkolenie, więc nie będziesz startował w barwach konkurencji ani nie opuścisz nas tak łatwo.

Dla takich amatorów jak my, nie musi to oznaczać problemów większych niż napisanie podania i odczekanie miesiąca na odpowiedź. Zdarza się jednak, że prezes starego klubu tak przyzwyczai się do twoich składek rocznych, że nie zechce cię wypuścić spod swoich skrzydeł, zwykle zresztą pod jakimś naciąganym pretekstem. Takie to dziadowskie potrafi być nasze środowisko strzeleckie! Dlatego też, wybierając swój klub sportowy, miej oczy i uszy szeroko otwarte.