Od zera do rewolwera

O broni palnej, pozwoleniach i strzelectwie - po ludzku i bez nadęcia

Dziesięć kroków do własnej broni palnej

Mikołaj Bartnicki, 17 lutego 2019

Przestrzeliny w tarczy do konkurencji karabin sportowy

Czas przedstawić konkretny plan zdobycia pozwolenia na broń palną. To tylko dziesięć prostych kroków do wykonania!

Przetarty szlak

Opisaną tu drogę do legalnego posiadania własnej broni palnej, przebyło już tysiące polskich strzelców, w tym także ja sam. Wszystkie elementy procedury zostały dobrze przemyślane i wielokrotnie sprawdzone w praktyce, można więc z całą pewnością uznać, że szlak jest przetarty, pewny i bezpieczny. Pozwolenie sportowe, pozwolenie kolekcjonerskie oraz dopuszczenie do posiadania broni - oto zestaw uprawnień jakie zdobędziesz; przypatrzmy się im bliżej. W dalszej części artykułu, opiszę jak je zdobyć, a także ile czasu i pieniędzy pochłonie całe przedsięwzięcie.

Pozwolenie na broń do celów sportowych

UoBiA art. 10 ust. 4 p. 4 a - d

To będzie twoje podstawowe pozwolenie na broń. Mając pozwolenie sportowe, możesz legalnie kupić i posiadać następujące rodzaje broni wraz z amunicją:

Pistolety, rewolwery i karabiny bocznego zapłonu o kalibrze do 6 milimetrów

Pod tym określeniem kryje się szeroko rozumiana broń sportowa: od kbks-ów pamiętających lekcje Przysposobienia Obronnego w szkołach, przez tanią broń do strzelania rekreacyjnego, po ultraprecyzyjne pistolety i karabiny tarczowe jakich używają olimpijczycy podczas igrzysk. Amunicja bocznego zapłonu to malutkie i słabe naboje, w Polsce używane właśnie do celów sportowych. Coś co przychodzi ci do głowy na hasło nabój do kbks-u to właśnie jest amunicja bocznego zapłonu.

Skrót kbks oznacza i zawsze oznaczał karabinek sportowy. Wszelkie inne rozwinięcia tego skrótu są całkwicie błędne!

Pistolety, rewolwery i karabiny centralnego zapłonu o kalibrze do 12 milimetrów

W tej kategorii mieści się praktycznie każda współczesna broń palna jakiej używa wojsko lub Policja. Słynne pistolety Glock 19, CZ 75 lub Beretta 92FS mają kaliber 9 milimetrów, a więc mieszczą się w ustawowym limicie. Potężny rewolwer .44 Magnum to niecałe 11 milimetrów, a więc również tu pasuje. Karabinki wojskowe, takie jak rosyjski AK lub amerykański M16, także zaliczają się do tej kategorii, bo ich kalibry to odpowiednio 7,62 oraz 5,56 milimetra. Każdy z tych modeli broni zasilany jest amunicją centralnego zapłonu, czyli normalnymi, pełnowymiarowymi nabojami bojowymi. Oczywiście wojskowy rodowód tej broni nie przeszkadza w stosowaniu jej w wielu ciekawych dyscyplinach strzelectwa sportowego.

W dużym uproszczeniu można przyjąć, że broń bocznego zapłonu to broń sportowa, zaś broń centralnego zapłonu to broń bojowa.

Strzelby gładkolufowe

Strzelby to nie tylko broń myśliwych, istnieją również konkurencje strzelectwa sportowego rozgrywane właśnie za pomocą strzelb. Każda strzelba gładkolufowa dostępna w polskich sklepach może być zarejestrowana jako broń sportowa. Niekoniecznie musi to być tradycyjna dubeltówka; może to być jednolufowy obrzyn, shotgun typu pompka, a nawet strzelba automatyczna (są takie!). Technicznie rzecz biorąc, strzelby są bronią centralnego zapłonu.

Czy każda strzelba musi być gładkolufowa? Nie. Istnieją też, co prawda rzadko spotykane, strzelby z lufami gwintowanymi. Takich gwintowanych strzelb nie można w Polsce kupić na pozwolenie sportowe.

Broń na naboje czarnoprochowe

To broń na naboje wypełnione czarnym prochem, czyli prochem dymnym, używanym do końca XIX wieku. We współczesnej amunicji stosuje się proch nitrocelulozowy, czyli bezdymny. Z tego typu bronią czarnoprochową nie będziesz miał do czynienia, bo jest ona spotykana równie często co Yeti na plaży w Międzywodziu, zatem wspominam o niej tylko z kronikarskiego obowiązku.

Broń na naboje czarnoprochowe to nie to samo co, dostępna bez pozwolenia, broń czarnoprochowa rozdzielnego ładowania. To są różne rodzaje broni!

Jak widzisz, na pozwolenie sportowe dostępny jest prawdziwy arsenał. Trzy ważne informacje, które warto zapamiętać:

Noszenie broni

Zarejestrowaną na pozwolenie sportowe broń możesz nosić przy sobie załadowaną, z nabojem w komorze, gotową do strzału. To czyni łatwe do uzyskania pozwolenie sportowe dobrą alternatywą dla nieosiągalnego w praktyce pozwolenia do ochrony osobistej. W rzeczywistości niewielu strzelców sportowych regularnie chodzi z bronią przy boku; w końcu Polska to nie Somalia. Jeśli jednak taka twoja wola, to zgodnie z prawem możesz nosić przy sobie pistolet z pełnym magazynkiem, gotowego do strzału kałasznikowa, lub załadowaną strzelbę. I nikomu nic do tego!

Zwolnienie z egzaminu

Starając się o pozwolenie sportowe nie musisz zdawać egzaminu przed Policją. Patent strzelecki, czyli dokument, który wyrobisz sobie po drodze do uzyskania pozwolenia sportowego, jednocześnie zwalnia z egzaminu policyjnego, bo potwierdza, że zostałeś przeszkolony i zdałeś egzamin z obługi broni sportowej. A egzamin na patent strzelecki jest dużo łatwiejszy, oblewają go naprawdę nieliczni (zwykle na własne życzenie).

Utrzymanie pozwolenia

Aby utrzymać posiadane pozwolenie sportowe, trzeba regularnie startować w zawodach strzeleckich. Szczegóły przedstawię przy okazji omawiania tematu licencji zawodniczej, ale na ten moment wystarczy ci wiedzieć, że kilka razy w roku będziesz musiał wybrać się na sportowe zawody strzeleckie w roli uczestnika tychże. Jeśli tego zaniechasz, to Policja może (aczkolwiek nie musi) cofnąć twoje pozwolenie na broń sportową.

Uczestnictwo w zawodach traktuj raczej jako rozrywkę niż obowiązek. Niezbędne minimum startów spokojnie odbębnisz w styczniu i masz temat z głowy na cały rok.

Pozwolenie na broń sportową do celów kolekcjonerskich

UoBiA art. 10 ust. 3 p. 5

Zaraz, zaraz, jakiś nowy rodzaj pozwolenia? Słuszne spostrzeżenie! Jest to nie tyle nowy rodzaj pozwolenia, co raczej ograniczenie już istniejącego. Sama Ustawa o Broni i Amunicji definiuje pozwolenie kolekcjonerskie, ale nie zawiera takiego tworu jak pozwolenie na broń sportową do celów kolekcjonerskich. Ograniczenie swojego pozwolenia kolekcjonerskiego tylko do broni sportowej nałożysz sobie sam, w swoim wniosku o jego wydanie. Po co jednak dobrowolnie przyjmować takie ograniczenie? Jest ku temu doskonały powód: ograniczenie do broni sportowej pozwala na uniknięcie trudnego i drogiego egzaminu przed Policją! Ponadto, co zaraz wykażę, ograniczenie to jest czysto wirtualne.

Ustawowe pozwolenie do celów kolekcjonerskich obejmuje szerszy zakres rodzajów broni niż pozwolenie sportowe. Jest to na przykład broń myśliwska o kalibrze większym niż 12 milimetrów, karabiny maszynowe, broń gazowa itp. Zatem przy staraniu się o pozwolenie kolekcjonerskie, patent strzelecki nie może zwalniać z egzaminu przed Policją, bo szkolenie i egzamin na patent strzelecki nie uwzględniają tych dodatkowych rodzajów broni, dozwolonych w pozwoleniu kolekcjonerskim ale niedostępnych w ramach pozwolenia sportowego. Jednak jeśli ograniczysz swoje pozwolenie kolekcjonerskie tylko do broni sportowej, to posiadanie patentu strzeleckiego zwalnia cię z egzaminu policyjnego dokładnie tak samo jak przy pozwoleniu sportowym.

Czy warto się ograniczać?

Oczywiście! Zwłaszcza, że ograniczenie do broni sportowej jest nieodczuwalne w praktyce. Znakomita większość broni i tak wpada w kategorię broni sportowej. Natomiast pozostałe jej rodzaje, te z których rezygnujesz, są albo w praktyce niedostępne (broń maszynowa) albo zupełnie nieciekawe i mało przydatne (broń gazowa, hukowa, pistolety sygnałowe czy jakaś nietypowa broń myśliwska). Zatem twoje pozwolenie kolekcjonerskie to będzie w rzeczywistości pozwolenie na kolekcjonowanie broni sportowej. Takie pozwolenie wciąż jednak będzie się różnić od pozwolenia sportowego. Oto dwie istotne różnice:

Nie wolno nosić!

UoBiA art. 10 ust. 8

Broni posiadanej na pozwolenie kolekcjonerskie nie możesz nosić przy sobie załadowanej. Możesz mieć taką broń w kaburze przy pasku, ale magazynek musi być odłączony, zaś komora nabojowa - pusta. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mieć rozładowany pistolet w kaburze, zaś w osobnej kieszeni gotowy do użycia, pełny magazynek. Przy odpowiednim wytrenowaniu, taka broń i tak będzie gotowa do użycia w ciągu kilku sekund. Zawsze to lepsze niż nic.

Nie trzeba startować w zawodach

W przeciwieństwie do pozwolenia sportowego, pozwolenie kolekcjonerskie nie wymaga przedłużania. Jak już je raz dostaniesz, to masz je do końca życia. Nie musisz się martwić o żadne starty w zawodach. Co prawda wciąż musisz należeć do stowarzyszenia kolekcjonerskiego, ale samo należenie nie wymaga dosłownie żadnej akcji z twojej strony i jeśli generuje jakieś koszty, to tylko symboliczne (np. 10 zł rocznie).

Po co mi pozwolenie kolekcjonerskie, skoro jest sportowe?

Dobre pytanie. Tym bardziej, że odpowiedź nie jest oczywista na pierwszy rzut oka. Faktycznie, pozwolenie kolekcjonerskie i tak będzie ograniczone do broni sportowej, której na domiar złego nie wolno nosić załadowanej. W zestawieniu z pozwoleniem sportowym, wygląda to niezbyt atrakcyjne, ale to tylko pozory.

Po pierwsze, każde pozwolenie określa pewną konkretną liczbę egzemplarzy broni, którą można posiadać. Niestety, Policja ma dużą swobodę w ustalaniu tej liczby i niewiele da się na to poradzić. W większości województw, pozwolenia sportowe na ogół wydawane są na posiadanie od trzech do sześciu sztuk broni. Jeśli to dla ciebie za mało, to dalsze egzemplarze broni możesz rejestrować na pozwolenie kolekcjonerskie. Tutaj Policja jest zwykle bardziej hojna, bo pozwolenie kolekcjonerskie na dziesięć sztuk broni dostaniesz bez problemu. Zatem posiadanie dwóch pozwoleń, sportowego oraz kolekcjonerskiego zwiększa ogólną liczbę sztuk broni, jaką możesz kupić.

Liczbę sztuk broni na pozwoleniu można z czasem powiększyć, ale to temat dla zaawansowanych, na osobny artykuł.

Po drugie, skoro pozwolenia kolekcjonerskiego nie trzeba utrzymywać, to stanowi ono dobre zabezpieczenie posiadanej broni. Jeśli z jakiegokolwiek powodu utracisz pozwolenie sportowe, bo na przykład nie mogłeś albo nie chciałeś odbyć niezbędnych startów w zawodach strzeleckich, to zawsze możesz przerejestrować całą posiadaną broń z pozwolenia sportowego na pozwolenie kolekcjonerskie. W ten sposób unikniesz konieczności szybkiej (a więc niekorzystnej) sprzedaży broni lub oddania jej w policyjny depozyt, co jest obowiazkiem w przypadku gdy Policja cofa pozwolenie na broń.

Dopuszczenie do posiadania broni

UoBiA art. 30

To nowe pojęcie, zatem objaśniam.

Dopuszcznie do posiadania broni to taka lżejsza forma pozwolenia na broń. Mając dopuszczenie możesz dysponować bronią, która nie jest twoją własnością. Na przykład możesz wypożyczyć karabin sportowy ze swojego klubu i pojechać z tym karabinem na zawody do innego miasta. Masz go przy sobie i pilnujesz go, ale to wciąż nie jest twój karabin i po zawodach musisz go oddać. Albo jesteś ochroniarzem i twój pracodawca na czas służby zapewnia ci broń niezbędą w pracy. Ponownie - to nie jest twoja własna broń, ale to ty masz ją przy sobie i jej używasz. W takich sytuacjach właśnie potrzebne jest dopuszczenie do posiadania broni.

Wbrew pozorom, mając pozwolenie, możesz dysponować tylko bronią, która jest twoją własnością. Możesz pożyczyć broń od kolegi, ale tylko sportową lub myśliwską. W pozostałych przypadkach porzebujesz właśnie dopuszczenia do posiadania broni.

Szansa, że kiedykolwiek będziesz potrzebował dopuszczenia jest niemal zerowa. Niemniej jednak, jeśli starasz się o pozwolenie na broń, to dodatkowy koszt uzyskania dopuszczenia wynosi tylko 10 złotych za wydanie stosownej legitymacji. W skali całych wydatków jakie poniesiesz, jest to zupełnie pomijalna kwota, zatem lepiej to dopuszczenie mieć niż go nie mieć.

Dziesięć kroków od zera do rewolwera

Czy powyższy opis brzmi zachęcająco? Jeśli tak, to wiedz, że wszystkie te strzelające skarby mogą być twoje już za nieco ponad pół roku. Całkowicie legalnie, zgodnie z przepisami obecnie obowiązującego prawa. Bez znajomości w Policji, bez konieczności wręczania łapówek, nawet bez nadmiernego kombinowania.

Jak to osiągnąć? Droga od zera do rewolwera składa się z dziesięciu kroków. Jeśli je wykonasz, uzyskasz w efekcie pozwolenie na broń sportową, pozwolenie na broń kolekcjonerską oraz dopuszczenie do posiadania broni. Te uprawnienia pozwolą ci legalnie zrobić wymarzone zakupy w sklepie z bronią. Oto twój plan do wykonania, krok po kroku:

  1. wstąp do strzeleckiego klubu sportowego;
  2. dołącz do stowarzyszenia kolekcjonerskiego;
  3. przygotuj się do egzaminu na patent strzelecki;
  4. odwiedź lekarza sportowego;
  5. zdaj egzamin na patent strzelecki;
  6. wyrób licencję zawodniczą;
  7. uzyskaj pozytywną opinię lekarza orzecznika;
  8. złóż na Policji podanie o wydanie obu pozwoleń i dopuszczenia;
  9. przyjmij wizytę dzielnicowego;
  10. kup sejf na broń.

Każdemu z kroków poświęcę osobny wpis, gdzie dokładnie przedstawię co i jak, powołując się na moje własne doświadczenie w tej materii. Przypominam, że z tej procedury skorzystało już tysiące polskich posiadaczy broni. Nie mówimy tu zatem o eksperymentach, próbach i przypuszczeniach, lecz o metodzie wielokrotnie sprawdzonej w praktyce.

Ile to wszystko kosztuje?

Cała procedura zajmie ci jakieś pół roku i będzie kosztować około dwa tysiące złotych. Zatem to klasyczne porównanie do wyrobienia prawa jazdy jest jak najbardziej na miejscu.

Dokładny czas niezbędny do zdobycia pozwolenia może się różnić i trochę zależy od szczęścia. Nie masz wpływu na terminy egzaminów, dostępność lekarzy czy na czas wyrabiania różnych dokumentów jakie będą ci potrzebne. Czysto teoretycznie, całość można załatwić w cztery miesiące, ale w naszej biurokratycznej rzeczywistości to zdecydowanie nierealne. W moim przypadku, od podjęcia decyzji że chcę mieć własny rewolwer, do otrzymania pozwolenia na broń, minęło siedem miesięcy. Zatem pół roku to rozsądne minimum, z jakim musisz się liczyć.

Dwa tysiące złotych to zgrubne oszacowanie. Na ostateczną kwotę wpływ mają opłaty klubowe i koszty wizyt lekarskich; w sumie można tutaj oszczędzić lub dopłacić nawet kilkaset złotych. Niestety za te pieniądze nie dostaniesz nic namacalnego. To są wydatki na wpisowe, składki, badania lekarskie, opłaty administracyjne itp. Ot, takie myto, jakie musi uiścić każdy przyszły posiadacz broni palnej. Na szczęście nie trzeba wykładać na stół całej kwoty na raz; wydatek ten jest rozłożony w czasie, wiec nie bije za mocno po kieszeni.

Dodatkowym kosztem, który prawie zawsze jest niesłusznie pomijany, będzie zakup sejfu na broń. W Polsce, prawo nakazuje przechowywać broń w odpowiednim sejfie. Skoro wyrabiasz pozwolenie, to przecież po to, żeby mieć broń, zatem zakupu sejfu nie unikniesz. Ceny najprostszych małych sejfów zaczynają się już od kilkuset złotych; ale typowy sejf na broń kosztuje, zależnie od rodzaju zamka i od wielkości, w granicach od tysiąca do dwóch tysięcy.

Dalej, jazda do roboty!

Teraz, skoro znasz już plan postępowania, to czas zacząć działać. Jeśli poważnie potraktujesz temat, to pozwolenie na broń będziesz miał, to tylko kwestia czasu. Oczekiwanie możesz spożytkować na zapoznanie się z ofertą sklepów z bronią i zaplanowanie pierwszych zakupów. Nie zwlekaj z decyzją, każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku!